• #
  • #
  • #
  • #
  • #

23 lipca 2016

Gwiazdy kreują 2

We wpisie o tym, że gwiazdy kreują, wspomniałam o Antonio Banderasie który nas zaskoczył tym, że rozpoczął naukę Krawiectwa. Niedawno ta historia zyskała ciąg dalszy, otóż aktor zagra tragicznie zmarłego projektanta mody Gianniego Versace.Więcej tu.Wygląda na to że nauka szycia nie poszła w las ;)

Niewiem co będzie w filmie ale miałam lubiłam samego projektanta, może za nieco barokowe projekty. Lubił dużo złota, i często używał graficznego symbolu - Głowy Meduzy. Poza modą popularne były jego wzory na porcelanie Rosenthala. Wydano też kiedyś książkę o historii jego firmy i była to historia z dreszczykiem (z rodziną w tle).

Ale wracając do aktora, przy takiej i wielu innych wiadomościach zawsze ciekawi mnie to, jak to jest że osoby znane, nawet jak gdzieś im życiowa ścieżka gdzieś zboczy, jak zaczną jakiś nowy projekt, jak się coś nie uda, albo wydaje się że to koniec kariery, to dostają drugą, trzecią i kolejną szansę. Wszechświat im sprzyja czy tylko sponsorzy? Nie robię tu aluzji to do Antonia bo jego widok za maszyną do szycia, wywołuje u mnie uśmiech.


Tak na marginesie. Jeden z wzorów Versace zdobił kiedyś opakowanie "śmietanki" do kawy pewnej sieci handlowej na L, z czasów kiedy opakowania miały fotograficzne wręcz ilustracje. Ponieważ musiałam jakoś oznaczyć pojemnik na zabielacz, to go sobie tymczasowo nakleiłam. Potem sklepowe opakowanie się zmieniło (dział designu nie próżnuje), a mi została filiżanka na zdjęciu. Sam plastikowy słoik zaś jest po kozim mleku w proszku.

4 czerwca 2016

Turbo spieniacz, turbo kawa


Oto sposób na to, aby od życia chcieć więcej. Choćby to miała być tylko pianka na kawie...

Pomysł na ten sprzęt powstawał powoli. jak zwykle zaczęło się od potrzeby. Stary spieniacz odmówił współpracy. Już miałam go wyrzucić, ale mi ręka zadrżała bo przecież tą sprężynką też można mieszać ręcznie kakao. Bardzo dobrze rozbija grudki. Leżał sobie więc ten sprzecik i nie poddawał się próbom reanimacji. Aż z okazji Dnia Dziecka, kiedy to postanowiłam kupić nowy spieniacz. A ponieważ tego dnia byłam z deka wkurzona, musiałam odreagować i tak w ciągu kilku minut powstał Super Spieniacz do mleka. Wystarczyło obciąć starą końcówkę, przymocować drucikiem i izolacją i już. Jeśli izolacja się nie sprawdzi zamienię ją na posrebrzany drucik od biżuterii i już. Teraz mam podwójną moc przy tym samym zużyciu energii...

Pozdrawiam ;)

15 stycznia 2016

Kilka rad jak szyć

Na blogu Kasi z twojediy.pl przeczytałam na wpis o szyciowych lifehackach i postanowiłam się do nich odnieść, bo szycie to jest mi bliski mi temat. Ginące narzędzia pracy, zaginione szpilki pod meblami to jest faktycznie irytujące. Chyba najbardziej spodobała mi się poduszeczka ostrząca szpilki. Oto moja lista uwag i tipów.

17 listopada 2015

Surviwalowe czajniki

Uwielbiam przydatne sprzęty, i te turystyczne i te do majsterkowania. Niby proste a rzadko kiedy mają jedno zastosowanie. Nawet nie wiesz że będziesz tego potrzebować, a w sklepie  masz już gotowe rozwiązanie. No i są takie praktyczne...

W dzisiejszych czasach problem braku gniazdka w plenerze, może być realnym problemem. Coraz modniejsze staje się hasło energetycznej samowystarczalności. Projektanci głowią się nad projektami mającymi polepszyć jakość życia w biedniejszych rejonach. Badają potrzeby i szukają rozwiązań. 

Czy da się jednocześnie gotować wodę, na biwaku i ładować baterię?

Okazuje się że tak, na tej stronie przeczytałam o piecyku turystycznym BioLite. Mają fajną i prostą misję dostarczać ludziom energię tam gdzie jest im potrzebna. A że ogień jest źródłem energii od dawien dawna... Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam to foto obok,  pomyślałam Wow, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Oczywiście nie jest to pierwszy sprzęt tego typu, ale jestem naprawdę ciekawa jak to się sprawdza w praktyce.

Inny ciekawy czajnik to produkt Kelly Kettle, jest ciekawy z powodu swojej budowy, komin jego mini palnika przechodzi przez środek czajnika, i dodatkowo grzeje wodę. Jak to wygląda można zobaczyć na tej fotce. Wystarczy kilka patyków.

W wersji bardziej oszczędnej, ale do zastosowania tylko w miejscach o dużym nasłonecznieniu, można używać grilla na słońce. Pod hasłem "Solar cooker" kryje się proste urzadzenie skupiające promienie słoneczne na garnku z potrawą. Tutaj można podejrzeć prosty tutorial do zrobienia samodzielnie. Albo zaadaptować coś już istniejącego, jak metalowy ociekacz na sztućce.

Tak się rozpisałam że aż zamarzył mi się gorący kartofel z ogniska ;)

11 listopada 2015

Ballada o portfelach


Dziś przedstawię wam prosty trik na odchudzenie portfela. Tak, wiem że wszyscy chcą go raczej pogrubić, ale jest jedna rzecz która zajmuje w nim miejsce, które moglibyśmy przeznaczyć na coś znacznie bardziej nas interesującego. Co to? Karty stałego klienta. Wystarczy je zdigitalizować lub użyć aplikacji która generuje kody kreskowe. I od razu jest nam lżej a skanery w sklepach dadzą sobie z nimi radę. Ja zrobiłam to co sama do tej pory radziłam innym ludziom. Zrobiłam zdjęcia kart, wysłałam je sobie na telefon i już. 

25 października 2015

Brama weselna DIY


Dzisiejszy tutorial dotyczy nietypowego zamówienia. Szykowało się wesele po sąsiedzku i mój Sąsiad miał wielka ochotę zrobić bramę weselną. Chodziło o podtrzymanie tradycji (i zdobycie bakszyszu od Pana Młodego). Myślał, myślał aż w końcu zamówienie na zrobienie czegoś z tej okazji trafiło do mnie. Oto efekt.

4 października 2015

Gwiazdy kreują...


źródło foto
Dziś rozbroiło mnie to zdjęcie. Kate Moss w kasku BHP i odblaskowej kamizelce. Rozśmieszyło mnie bo Kate prezentuje się na nim bardzo stylowo, i nie przeszkadza jej w tym kask ani kanarkowa kamizelka. Brakuje jej tylko butków BHP, ale one mają płaski obcas i nie zmieściły się w zestawie. Fotka musiała być wykonana przy mglistej pogodzie, bo paski kamizelki są szare a nie odblaskowe.

Okazuje się że modelka przeszła na kreatywną stronę mocy i urządziła apartament. I napewno nieźle na tym wyjdzie. Dodatkowo wzmocniła swój wizerunek osoby która ma świetny gust itp.

DIY, dekorowanie i podobna tematyka już jest na fali, a dzięki takiemu celebryckiemu poparciu media to kupią a ludzie zaczną naśladować.

Wiele kobiet nie boi się wyzwań i potrafi kreować swoje otoczenie, jedne z konieczności inne bo lubią mieć zmiany pod kontrolą. Jednak okazuje się że wiedzę i praktykę jest łatwiej zdobyć niż nazwisko. Wiele znanych osób zajmuje się lub zajmowało hobbystycznie tematyką. Zauważyłam że w filmach często pojawia się motyw majsterkowania i kobiet.

W "50 twarzach Greya" aby uprawdopodobnić zwyczajność bohaterki, jako miejsce pracy przeznaczono jej sklep elektryczny (artykuł z filmikiem).

Salma Hayek w filmie "Po zachodzie słońca" budowała taras w domku na plaży. Jak można zobaczyć tutaj, można budować z mega dekoltem i w złotym łańcuszku na szyi. Ale okulary ochronne ma.

W filmie "Noce w Rodanthe" jest całkiem ładna scena tworzenia szkatułki z konaru wyrzuconego przez morze. Bez użycia elektrycznych narzędzi! (można podejrzeć tutaj na poczatku filmiku). 

Harrison Ford zna się na stolarce. Z polskich aktorów podobne hobby ma Piotr Polk, który robi meble dla siebie. Hillary Clinton lubi ogladać programy dla majsterkowiczów.

Najnowszym newsem jest to że Antonio Banderas zapisał się do znanej angielskiej artystycznej szkoły Central Saint Martins na naukę krawiectwa. (Link)

Kto nie wierzy niech popatrzy jak Antonio radzi sobie z przemysłową maszyną do szycia która ma silnik o mocy paru(nastu) tysięcy obrotów na minutę. ;)





25 września 2015

Warszawa (wschodnia) w teledysku i co nieco o prasie.

Dziś spadła mi klapka z oczu, dosyć zresztą przypadkiem, bo napatoczyłam się w sieci na teledysk grupy Travis " Love Will Come Through".

Melodię znam od dawna bo często służyła jako podkład muzyczny, w mojej eks pracy, w Księgarni. Teledysk też widziałam ale dawno. I tak patrzę, patrzę, a ponieważ jestem dziś mega niewyspana, do mojej świadomości przebiła się informacja, że krajobraz  w tle wygląda dosyć znajomo. Przyjrzałam mu się jeszcze raz i co?

20 września 2015

Odżywka do paznokcji DIY

Dziś podzielę się z wami sekretną recepturą na odżywkę do paznokci... Pomysł jest w sumie banalny ale potrzebowałam dobrej odżywki do paznokci. Stara skończyła mi się a w drogerii taka buteleczka kosztuje około 10zł. Każdy kto dużo pracuje napewno ma problem z przesuszoną skórą na dłoniach (zwłaszcza panowie), pozadzieranymi skórkani i połamanymi paznokciami. Jak temu zaradzić?

11 września 2015

10 wad i zalet dojazdów rowerem do pracy.

Oto subiektywny spis 10 wad i zalet dojazdów rowerem do pracy. Przypomnę, że zaczęłam jeździć równo z początkiem maja. Po 4 miesiącach mogę podsumować swoje wrażenia. Do tej pory jeździłam 10km dziennie (w dni pracujące) co daje w sumie sporą cyfrę ale nie liczyłam dokładnie. W tym roku nawet nie zakłożyłam licznika. Poza tym zmieniałam trasy więc bardziej zwracałam uwagę na optymalizację trasy i czas dojazdu. Udało mi się go porawić o około 5-10 minut.

Jeździłam w porach kiedy nie było dużego ruchu, a jak był to tylko na drodze. Obrazek powyżej ilustruje z grubsza sytuację. Lato w tym roku sprzyjało rowerzystom dlatego poważnie zmokłam tylko 2 razy. Raz wracałam w foliowym płaszczu deszczowym i było to zabawne doświadczenie, dlatego później w ramach poszukiwań czegoś na deszcz, zupełnie przypadkiem, kupiłam taki płaszcz przeciwdeszczowy .

Po ostatnich wrześniowych deszczach stwierdziłam że jednak, że zakończę sezon rowerowy i kupię bilet miesieczny, bo wieczorne powroty najzwyczajniej odbiją mi się na zdrowiu. Tak na marginesie, 5 września widziałam rowerzystę jadącego w zimowych rękawicach, taka była różnica temperatur w ciągu kilku dni.

I co się okazało? Po 1 dniu dojazdów komunikacją, jestem nieco załamana bo rowerem już bym dawno była na miejscu. Odzwyczaiłam się, od spóźnionych autobusów, objazdów, stania na światłach itp. Dodam że właśnie zaczął mi się 2 miesięczny remont tramwajów w okolicy co dodatkowo spowalniło wszystko. Na szczęście aura znów zaczyna sprzyjać i możliwe że dokręcę jeszcze parę kilometrów. Albo będę chodzić pieszo co da mi kwadrans dodatkowych ćwiczeń aerobowych. ;)

ZALETY dojeżdzania rowerem do pracy:

Zdrowie. Regularnie dotleniasz się i ćwiczysz. Masz energię do pracy, po takim treningu. I dużo lepszy lepszy humor.

Waga. Zamieniasz tłuszcz w mięśnie. Zmienia ci się struktura tu i ówdzie. Wracasz do wymiarów sprzed roku. (wskoczyłam w spodnie które czekały w kolejce do pocięcia na kolejny projekt DIY).

Więcej pijesz. Dodatkowy litr wody dziennie to samo zdrowie.
Grywalizacja. Poprawiasz wydolność, kondycję, i bijesz swoje własne rekordy. Kawa przed pracą jako nagroda. Wcześniej nie miałam na to czasu.

Sprężysty chód. Po jakimś czasie zauważasz że szybciej chodzisz.

Świeże powietrze. Codziennie słońce, wiatr we włosach, ptaków śpiew. Opalasz się przy okazji.

Masz szafę minimalistki, wystarczy ci piżama, strój rowerowy i roboczy. Kiedy masz wolne w zwykłych ciuchach czujesz się wystrojona.

Oszczędzasz czas. Dojazd rowerem zajmuje ci tyle samo czasu co komunikacją. Przestajesz stresować się tym że autobus spóźni się albo ucieknie. Z domu wychodziłam później a w pracy i tak byłm wcześniej.

Oszczędność Pieniędzy. Bilet kwartalny 250zł, piechotą nie chodzi. Żeby mieć tyle odsetek, nawet na kwartał, trzeba wygrać w totka.

Trasa. Cała ścieżka rowerowa jest twoja. Raz nawet wyprzedził mnie facet na wyścigowych rolkach.

WADY dojeżdzania rowerem do pracy:

Kasa. Zamiast na bilety wydajesz kasę na wyposażenie roweru, lampki,  okulary słoneczne, leki. 

Pogoda. Zaczynasz ją dostrzegać. Częściej niż zwykle oceniasz po czy będzie padało. Słońce świeci ci w oczy, wiatr wieje w nos w obie strony i trzeba uważać na latające owady.

Deszcz. Jak pada, to przed wyjściem zazwyczaj się wypogadza na tyle ża da się pojechać, ale do końca nie wiesz "czym" pojedziesz. Taki hazard.

Klucz od blokady. Lepiej pamiętać gdzie się go odkłada i mieć zapasowy.

Zmęczysz się. Zmokniesz napewno, tak mi powiedział kolega. Do celu docieram cała mokra (softshell jest super ale zatrzymuje parę i po jeździe jest mokry od środka). Wejście do dusznego pomieszczenia prosto z roweru jest mało przyjemne. Może zakręcić się w głowie. To ważne, daj sobie czas na ostygnięcie po treningu. Z początku przygotuj się psychicznie na zakwasy (jeśli długo nie miałeś do czynienia ze sportem)

Rower. W końcu trzeba zrobić przegląd roweru, wyregulować, nasmarować. Zaparkować pod dachem, albo w cieniu. Pytanie, gdzie go trzymać w domu? Poza tym mokre siodełko to mało przyjemna atrakcja. Dlatego obszyłam je nieprzemakalną tkaniną z odblaskiem.

Uroda. Masz stopy opalone w paski, spalony od słońca nos i popękane usta. O pięknej fryzurze i makijażu można zapomnieć. Tak samo jak o biżuterii.

Moda. Masz mało urozmaiconą stylówkę, jako dodatek wybierasz pomiędzy polarem a softshellem.  Podstawa to strój sportowy i wygodna bielizna. Mają być komfortowe, nie przeszkadzać, oddychać i szybko schnąć. A w pracy najlepiej mieć coś na zmianę i na zapas, gdyby się schłodziło. I trzeba uważać na nogawkę od spodni (tę od strony łańcucha) dlatego oddelegowałam 1 parę spodni tylko na rower.

Torba. Znów musisz szukać torby idealnej (na rower). Sprawdziła się reklamówka-aktówka.

Światła na przejściach. Nieco irytujące jest, że z jednej strony światła zapalają się cześciej niż tej drugiej, twojej strony. No i dlaczego mam dodatkowo klepać jakieś guziki żeby przejść na drugą stronę, gdy samochody mają czerwone, ty masz czerwone i stoisz jak głupek dwa cykle.

Mimo wszystko uważam że bilans wychodzi na plus.

P.S. Przy okazji, już po fakcie, wpisałam się w akcję #TworzymyAtmosfere. Chodzi o uświadomienie nam co ma wpływ na nasze otoczenie. więcej info tutaj

AddThis